Plaża, Jastrzębia Góra
rok jakiś....1999, 2000?
oj nie pamiętam już dokładnie ale pamiętam dobrze, że miałam podobną...
prawie identyczną koszulę jeansową. Małe zatrzaski, jaśniejszy odcień jeansu.
Wiatr we włosach, słońce na policzkach...:) aach!
Ostatnimi czasy sentyment do jeansowych koszul powrócił (do spodni nigdy nie minął ;),
najczęściej w zestawieniu z mocnymi kolorkami naszyjników.
Najlepsze są mocne, etniczne, indiańskie...cudnie przełamują surowość i tak naprawdę przeciętność jeansu.
Nawet dzisiaj kupiłam kolejną, tym razem
jaśniejszą koszulę.
A u Was jak z jeansem?
Dobry przyjaciel i stara miłość nie rdzewieje
czy
było, minęło...? ;)
i jeszcze mała porcja ostatnich zdjęć na instagramie :)
UŚCISKI WEEKENDOWE
Aga




