A dzisiaj tak przedświątecznie, jeszcze nie całkiem Bożonarodzeniowo, na razie delikatnie i wstępnie. Bez choinki (na razie z tą namalowaną;) - no i nie licząc araucarii:)
Czy u Was tez ostatnie dni takie ponure? Panuje szarzyzna, słońca brak i człowiek ma wrażenie, że cały czas chodzi w jakimś półmroku... A tu trzeba wysilać szare komórki, pracować, ogarniać rzeczywistość. No i ogarniam... z dwiema, trzema kawami. Dwie z nich zazwyczaj z cykorią, jedna 100%-wa. Przez tą szarzyznę i brak normalnego światła i zdjęcia trudniej zrobić ale czasem się uda;)
Tak jak piszę, to takie lekkie przymiarki do świąt. Myślę jeszcze nad choinką a na pewno w tym roku będzie mniej standardowo niż zazwyczaj. Planuję mini "instalację" świąteczna, którą na pewno pokażę.
A teraz rzut oka na to co na komodzie :) Jest nowe szkiełko od Agi - pudełko copper. Myślę, że mi tu się wpasowało całkiem dobrze - już je uwielbiam:)
I to tak... Ze świątecznych przygotowań: prezenty już kupione, ugotowany bigos...cdn. ;)
A u Was jaki stopień przygotowań?:
- podstawowy,
- średniozaawansowany,
- czy może już zaawansowany?:)
Aga:))




















































