Pokazywanie postów oznaczonych etykietą HOUSE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą HOUSE. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 grudnia 2014

Przedświątecznie...

A dzisiaj tak przedświątecznie, jeszcze nie całkiem Bożonarodzeniowo, na razie delikatnie i wstępnie. Bez choinki (na razie z tą namalowaną;) - no i nie licząc araucarii:)

Czy u Was tez ostatnie dni takie ponure? Panuje szarzyzna, słońca brak i człowiek ma wrażenie, że cały czas chodzi w jakimś półmroku... A tu trzeba wysilać szare komórki, pracować, ogarniać rzeczywistość. No i ogarniam... z dwiema, trzema kawami. Dwie z nich zazwyczaj z cykorią, jedna 100%-wa. Przez tą szarzyznę i brak normalnego światła i zdjęcia trudniej zrobić ale czasem się uda;) 
Tak jak piszę, to takie lekkie przymiarki do świąt. Myślę jeszcze nad choinką a na pewno w tym roku będzie mniej standardowo niż zazwyczaj. Planuję mini "instalację" świąteczna, którą na pewno pokażę.


A teraz rzut oka na to co na komodzie :) Jest nowe szkiełko od Agi - pudełko copper. Myślę, że mi tu się wpasowało całkiem dobrze - już je uwielbiam:)



















I to tak... Ze świątecznych przygotowań: prezenty już kupione, ugotowany bigos...cdn. ;)

A u Was jaki stopień przygotowań?: 
  • podstawowy,
  • średniozaawansowany, 
  • czy może już zaawansowany?:)


Buziaki
Aga:))


środa, 2 lipca 2014

Moodboard i projektowanie wnętrz...



Tablica nastroju. 
Samopoczucie, nastrój każdego dnia mamy inny - czasem radosny, czasem nostalgiczny, niekiedy nieco gorszy. To co nam akurat w duszy gra, czym chcielibyśmy się otaczać możemy zobrazować za pomocą moodboardów.
Czy wiecie, że projektowanie wnętrz często zaczyna się właśnie od stworzenia swojej własnej tablicy? 

Na niej umieszczamy wszystko, co widzielibyśmy w swoim wnętrzu. To mogą być ścinki materiałów, wycinki z gazet, zasuszone rośliny, wstążki, drobne przedmioty, pamiątki...
Chodzi o skonstruowanie wstępnej palety barw, obszaru, w którym mamy się poruszać. Styl, który chcemy wprowadzić do naszego mieszkania poprzez moodboard może ewoluować, ponieważ przez kolejne dni patrząc na swoje "dzieło" 
będziemy dokładać bądź odejmować z niego poszczególne drobiazgi.
Każda chwila, która nas natchnie od momentu pierwszego szkicu, może totalnie zmienić obraz końcowy.
To jak dzieło artysty, który przecież maluje czując swój projekt, przenosi na niego swoje emocje. Często maluje swoje dzieło miesiącami, ba zdarza się, że i latami...
Tak i my możemy posłużyć się moodbordem jako bazą, wyjściowym szkicem do tego co stanie się potem...

Zresztą moodboard niekoniecznie będzie wstępem do projektu. To może być po prostu nasza inspiracja na nadchodzący tydzień. Kolory czy kształty jakimi będziemy się otaczać od dzisiaj, przez kolejne dni. Możemy powiesić go nad biurkiem, w kąciku biurowym czy w kuchni. W kuchni może stanowić inspirację na nowe dania czy przepisy dietetycznych posiłków, na które się właśnie zdecydowaliśmy;)

Mój moodboard sprzed dwóch dni wyglądał tak:





tablica, wieszak 'clip' tutaj




Właściwie dosyć oszczędnie, minimalistycznie tym razem ;)




Do moodboardu wykorzystałam biżuterię, wycinki z gazet oraz pocztówki, które niebawem będą dostępne na decorisland.pl 
Miałam sporo zapytań o miniaturki moich posterów, zatem wprowadziłam ich mniejszą wersję do oferty :)


Na resztę tygodnia samych pozytywnych nastrojów Wam życzę:))


Aga


P.S. Dzisiaj miała być niespodzianka ale nie zdążyłam i będzie następnym razem;)

piątek, 16 maja 2014

Copper wire diy


Oj troszkę mnie tu nie było... Ścieram kurz z bloggera i zasiadam do nowego posta:) To, że nie ma mnie tutaj, nie znaczy, że nie działam bo jest mnie mnóstwo na instagramie i FB. Także wszelkie nowinki wrzucam właśnie najpierw tam. Nie chcąc przeoczyć także czegoś na blogu, właśnie zbieram wszystkie ostatnie nowości i będę je sukcesywnie uzupełniać.
Ostatnio zapałałam miłością do miedzi, wobec powyższego postanowiłam upleść sobie "wazonik", oto on :)

    


To delikatna, krucha i misterna ozdoba minimalistyczna, z dodatkiem kwiatka. Do środka można również wstawić np. kieliszek z wodą, co oczywiście przedłuży nam żywotność kwiatka...:) Drut miedziany, szczególnie ten najcieńszy, jest bardzo plastyczny, wobec czego nadaje się do różnego rodzaju "wygibasów" i można dać "ujście" swojej kreatywności :));)










koszyczek/pojemnik z wieczkiem mio - dostępny tutaj




Mało czasu...ale więcej na takie przyjemności, na to co lubię robić.  
Ostatnio w korespondencji mailowej z jedną z Was kochane, poruszałam właśnie taki temat. U każdej z nas życie zawodowe wygląda zupełnie inaczej. Co zrobić, jeśli czujemy, że już wypaliliśmy się w obecnym miejscu pracy? To zawsze dylemat. 
Z jednej strony trzymamy się stałych dochodów, niby "pewności" (choć w tych czasach nie mamy żadnej) nie chcemy być nieodpowiedzialne rezygnując z etatu, na rzecz np. nowej działalności. Jednak ja zawsze powiem tak - pójdźmy za swoimi marzeniami, spróbujmy. Może okaże się tak (zazwyczaj tak jest), że to co lubimy robić, w czym czujemy się dobrze, lekko, spełniamy się, okaże się "naszym" zajęciem na życie. 
Z początku może być ciężko...na pewno ale może mimo wszystko warto dać sobie szansę 
i zaryzykować. Do dzieła:)


UŚCISKI I UDANEGO WEEKENDU:)***

Aga



środa, 7 maja 2014

Coastal by me :)


Minęła majówka - już pewnie wszystkie o niej zapomniałyście ;) Każdy wrócił do swoich obowiązków. Przyznam, że ja również i dlatego nie bardzo miałam czas tutaj zajrzeć ale już nadrabiam szybko :)

Dzisiaj trochę w stylu coastal, który bardzo lubię i wracam do niego w każdy wiosenno - letni czas. Moje kawałkiem turkusowe ściany, zawsze przywołują mi na myśl morskie klimaty. Zimą staram się je dopasować do innego nastroju a teraz jest czas na to by wszystkie 
moje 3 miłości: Skandynawię, Maroko i styl wybrzeża połączyć w jedno. 
Hiacynt wodny skutecznie się do tego nadaje. 








Hiacynt wodny skutecznie sie do tego nadaje. W osłonkach do kwiatów trzeba na niego szczególnie uważać, żeby go przypadkiem również nie "podlać" to niewskazane;)





Atutaj instagramowa zajaweczka jak było wcześniej przez chwilę ;) - to nie było to;)







That's all folks for today ;)

BUZIAKI

Aga :)

wtorek, 22 kwietnia 2014

Plume...


Czy po Świętach czujecie się lekko jak piórka? ;)
oj ja na pewno nie. A dzisiaj od rana kolega z pracy wyskoczył jeszcze z ciastem...;) no nieeeeeee ale zjadłam, hihi ;)
Teraz basta, finito i stop. Dieta cud ;)
Jak widać na poniższych fotkach piórka po Świętach nadal są ze mną, otrzymały jeszcze nowe lokum - pojemnik od Madam Stoltz tu.

Nie wiem jak Wy ale ja bardzo lubię wiklinowe koszyki. Dodatkowo muszą być w ładnym kształcie, bo na to głównie najpierw zwracam uwagę. Około roku, dwóch lat temu, pewnie malowałabym je na biało... teraz nie, lubię je takie właśnie, naturalne. Takie cieszą moje oczy. I pasują do złotego, czy miedzi:)




















BUZIAKI :))

Aga



wtorek, 1 kwietnia 2014

Daisy...



Każdy ma swoją własną historię. 

To gdzie się urodziliśmy, gdzie wychowaliśmy warunkuje naszą przyszłość w dużym stopniu. 
Otoczenie w jakim wzrastaliśmy wpłynęło na nas, rówieśnicy, z którymi bawiliśmy się 
w piaskownicy, koleżanki z podstawówki, przyjaciele z liceum, znajomi ze studiów, czy wreszcie współpracownicy. 
Każdy buduje własną opowieść każdego dnia...
Pojedynczy wybór może wpłynąć niesamowicie na kolejne lata, 
to co będzie się z nami działo dalej.
Ludzie, których spotykamy na swej drodze, mogą tchnąć w nas nadzieję, mogą zmienić bieg wydarzeń.
Na wiele rzeczy wpływu nie mamy, na inne owszem - bardzo duży.

Tak natchnęło mnie dziś filozoficznie przy stokrotkach...;)
Mogły skończyć u kogoś w ogródku a wylądowały u mnie w szklanym wazonie ;),
czy to źle dla nich, czy dobrze możecie ocenić Wy,
mnie się podoba;)






lampion Livia tu






koniki DALA tu i tutaj








UŚCISKI 
KOCHANE

Aga

niedziela, 23 marca 2014

Instagramowo...:)


Różowo, niedzielnie, instagramowo.

Ależ dzisiaj senny dzień, prawie cały dzień pada, kropi, siąpi:(
Dlatego też musicie wybaczyć mi moje dzisiejsze małe lenistwo,
gdyż powrzucam instagramowe obrazki - czyli głównie zdjęcia zrobione kom.

Czy uwierzycie, że do tej pory nigdzie w domu nie miałam firanek? po prostu tak się ułożyło.
W sumie nigdy nie byłam jakąś wielką ich zwolenniczką (zawsze widziałam swoją mamę upinającą zwoje, kilometry firankowych cudów). Te marszczenia, to "wieszanie się" w świetle okien, stawanie na stole kuchennym, przenoszonym na tę okazję do salonu, te wygibasy, ćwiczenia, ach... Chciałam sobie maksymalnie ułatwić życie 
(łącznie z moim M. który także entuzjastą nie był) 
i w każdym z pomieszczeń mieliśmy (i w sumie częściowo mamy nadal) a to rolety, a to wertikale, czy żaluzje drewniane -  to w dużym. Natomiast ostatnio na jakiś romantyzm mnie wzięło hihi, i róże i w sypialni postanowiłam jednak zawiesić firanki. Leciutkie jak mgiełka - tylko o takie mi chodziło. 
Także wczoraj zawieszony został karnisz i obecności firanek stało się zadość.
I o ile w innych pokojach zostanie tak jak do tej pory (skandynawski styl często w sumie nie uwzględnia obecności firanek, więc mi to pasuje), o tyle w sypialni ma być romantycznie, lekko i jasno...









dostępne na: www.decorisland.pl


A tu jeszcze mały przegląd ostatnich zdjęć:

dostępne na: www.decorisland.pl


dostępne na: www.decorisland.pl










I konkluzja:))))




UŚCISKI
Dobrego tygodnia :))


Aga



poniedziałek, 30 grudnia 2013

Za 5 min. Nowy Rok...


Za chwilę kończy się 
2013...

Też Wam tak zleciało ?
Mam wrażenie, że z każdym rokiem szybciej biegnie czas...
Dzisiaj nie będę robić jakichś wielkich podsumowań :) ale był to rok trudny
a zarazem inspirujący bardzo, bogaty w nowe doświadczenia, 
nową wiedzę, w nowych ludzi.

Z pewnością był owocny :)

Jaki będzie kolejny, tego nie wie nikt ale życzyłabym sobie, żeby nie był gorszy,
obfitował w nowe plany, w nowe nadzieje i realizacje :)

A już styczeń zapowiada się bardzo interesująco...ale na razie cicho sza... :)







Wraz z nową lampą wprowadzam kolejne akcenty marokańskie 
(wcześniej były np. świeczniki, poster, stoliki)

Z przesadą należy uważać bo nie chcę tutaj robić drugiego Maroka ;) ale przeplatać Skandynawię, prostotę,
z bogatszymi w strukturę i wzornictwo elementami.













Araucaria trzyma się nadal ;)




poduszka Broste Copenhagen dostępna tu
lampa marokańska  tutaj




Wraz z marokańskim światełkiem
biegnę do Was z życzeniami Noworocznymi:

szczęścia
spełnienia
miłości

P.S. Ach no i szampańskiej zabawy na domówkach czy też balach :)

Aga