wtorek, 6 listopada 2012

Sushi...


To takie domowe sushi.

Robiłam po raz trzeci. Nie czuję się żadną specjalistką;)
Pewnie każdy japończyk uśmiał by się widząc to nasze polskie sushi...;)
a może aż tak nie "zrywałby boków" ze śmiechu...?:) nie wiem.

Nie lubię surowych ryb, więc żadna oprócz łososia - ten tak i owszem, (chociaż wolę pieczonego) nie wchodzi w grę...

Wydaje się Wam, że sushi jest drogie???
W restauracji na pewno.

I pewnie pierwsze "zatowarowanie" składników jest dosyć kosztowne,
ale większość nam później zostaje (dokupuje się brakujący ryż do sushi i listki nori),
bo przecież ani od razu nie zużyjemy całego sosu sojowego ani octu ryżowego ani wasabi... Mata i pałeczki zostają nam także. Także powiem Wam, że jednostkowo wychodzi to naprawdę niedrogo.






Ja nie używam wszystkich wymyślnych składników, których jest o wiele więcej, podam tylko podstawowe:

ryż do sushi 

ocet ryżowy 

cukier i sól

mata bambusowa

ostry nóż bez ząbków (bardzo ważne!)

nori - prasowane algi 

wasabi - zielony, ostry chrzan 

marynowany imbir, pocięty w cienkie plasterki 

sos sojowy 

pałeczki 

i oczywiście składniki do środka np. paluszki krabowe, ogórek, łosoś, awokado...












Nie każdemu będzie smakowało, ale spróbować można, a może się wciągniecie;)
Przy okazji to niezła zabawa z tym sushi;)
I zawsze jakaś alternatywa od czasu do czasu dla kotleta schabowego...


B U Z I A K I!

a już w następnym odcinku grafiki, tyci już świąteczne;))

P.S. Mam nadzieję, że jutrzejszy dzień nie będzie tak beznadziejnie pochmurny i deszczowy... ale pewnie płonne są moje nadzieje...



63 komentarze:

  1. Piękne! Wstyd się chyba przyznać, al ja nigdy nie jadłam sushi :P też nie lubię surowego i chyba to ta przyczyna. Twoje prezentuje się świetnie, może sama kiedyś spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kochana zmienilas profil:) tak patrze ale widze, ze to Ty:) mveb:)))
      wlasnie ta surowosc ryb zawsze mnie odrzucala, ale robie z pieczonym lososiem i jest pychota, mowie Ci sprobuj:)

      Usuń
  2. Uwielbiam sushi:) mniam pychota!!!
    Lubię jeść robię czasami sama, ale rzadko... bo jakoś wolę iść do restauracji...
    Mam swoja ulubioną restaurację i panią kelnerkę:)
    Lunch jest naprawdę w przystępnej cenie:)
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tej pory sama nigdy sie nie odwazylam zrobic, ale namowila mnie przyjaciolka, no i robie, fajna sprawa:)))
      pozdrowionka:)

      Usuń
    2. Czyli pierwszy raz:)
      To miłego wieczorku i smakowania:)

      Usuń
    3. Nie no trzeci raz, ale w sensie nie robilam tego do tej pory nagminnie:)) ale jak stwierdzilam, ze wychodzi nawet niezle to skusilam sie ponownie:) i na pewno nie po raz ostatni:))
      Milej srody zycze:)))*

      Usuń
  3. Mniamm...Uwielbiam sushi!! Twoje wygląda super apetycznie i na jakich pięknych naczynkach!... :) Muszę w końcu kiedyś sama spróbować pozwijać maki...;)
    Dobrego wieczoru!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dostalam niedawno w prezencie i bardzo je sobie chwale i paleczki takze:))
      Sprobuj, zobaczysz, ze nie jest trudne:))
      Milego wieczorku:)

      Usuń
  4. Ja nigdy nie jadłam, ale mój brat często robi. Może gdyby zrobił choć raz, kiedy przyjeżdża do domu, to bym się rozsmakowała :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och to koniecznie namow go!:) jesli juz ma smykalke to niech zrobi koniecznie:)

      Usuń
    2. Jak przyjeżdża to najczęściej robi spaghetti :P Też dobre!

      Usuń
  5. Nigdy nie próbowałam, więc może tym razem :)
    Piękny zestaw naczyń. Ten kolor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A sprobuj, przekonasz sie, ze nie trudno jest zrobic:))

      Usuń
  6. Uwielbiam sushi, ale nigdy sama nie robiłam, może kiedyś spróbuję, żeby rodzinka miała okazję spróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ciekawe doswiadczenie i na pewno warto sprobowac:)))
      pozdrawiam:)

      Usuń
  7. Uwielbiam sushi, ale rowniez bez surowej rybki ;)))
    Probowalam robic sama, ale mi jakos nie wyszlo...to juz nie to samo ;(
    Buzka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz jest cos w tym, ze jesli jem przez kogos innego zrobione, smakuje lepiej:)))
      ale to chyba tak jak z kazda potrawa, jak juz sie nasmakujesz podczas robienia to juz potem nie do konca to samo:)
      ale sprobowac warto:) buzka:)

      Usuń
  8. robiłam kilka podejść ale surowa ryba kompletnie do mnie nie przemawia ;/ spróbuję domowe - może mi bardziej posmakuje - ale na razie kompletnie nie jestem przekonana do sushi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do mnie tez surowa ryba nie przemawia;)) wyjatkiem jest wlasnie losos (ale pieczony, czy wedzony jeszcze lepszy).
      pozdrowionka

      Usuń
  9. Ja spróbowałam i pokochałam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. uwielbiam sushi a z sushi baru jadłam tylko raz. Od 2 lat tradycją moją i moich znajomych sa spotkania sushi , gdzie składamy sie na składniki i sami zwijay :) jemy cały dzien az pękamy w szwach a na głowę wychodzi po 30 pln ;) Aktulanie karmię piersią wiec nie bardzo mogę.. wiec moi przyjaciele łączą sie ze mną w bólu i nie robimy tych spotkań az do czasu , kiedy będe mogła jeść sushi.. no i juz sie nie mogę doczekać.. a przez twój post zaśliniłam całą klawiaturę :) ja najbardziej lubię z wędzonym łososiem lub krewetkami.. avocado, swiezy ogorek ..prosto ale jak pysznie .. no i wasabi! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest swietny pomysl wlasnie na spotkanie ze znajomymi:))) Hihi, poczekaj jeszcze troszke i bedziesz mogla:)) Fajnie, ze czekaja razem z Toba:)) Tak, wedzony losos takze mi w sushi smakuje. Pozdrowionka:)

      Usuń
  11. Przepyszne zdjęcia...to ostatnie najbardziej ostrzy mój apetyt:))). Pisałam już, że niezła jesteś!. Zapewne nieraz:)))) Ryby niestety mnie uczulają...ale może z czyś innym czemy nie?
    U mnie dzisiaj też chmury i szarówy, na poprawę wybieram się na zakupy, o!
    Buziaki i ciepłe uściski:)), dobrego dnia Aguś:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki;))) Tak, zakupy to swietny pomysl na poprawe nastroju.:) A mnie dzis czekaja znow spr. urzedowe, ale w miare szybko mam nadzieje je zalatwic (ha, jesli sie uda;) a dzien znowu deszczowy, brrr!
      Trzymaj sie cieplutko:)**

      Usuń
  12. wygląda bardzo profesjonalnie i pewnie jest pyszne, bo swoje :****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest naprawde dobre, a przy okazji-wlasnie wiesz, co wkladasz do srodka, wzystko swiezutkie, tak jak ma byc:))***

      Usuń
  13. Lubie, wrecz kocham kuchnię azjatycką, ale susi mi nie podchodzi, nie wiem czemu :/
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moze przez ta surowa rybe wlasnie?;)))

      Usuń
  14. wyglada swietnie i podane na pieknych naczyniach:***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje, to prezent od mojego M:)***

      Usuń
  15. Ja uwielbiam suhi, ale nie miałam odwagi wykonać. Mam już nawet półprodukty kupione. Czas się zabrać do pracy.

    OdpowiedzUsuń
  16. no ładnie...i wygląda apetycznie...ale ja ciągle mam opory ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm, ale zeby sie przekonac to moze choc sprobuj raz;)) nie z surowa ryba:))

      Usuń
  17. mmm ale pychotka:)
    lubię! jadłam 2 razy w życiu:) i tak wydaje mi się , że jest troszkę za drogie. Te w Twoim wydaniu wygląda smakowicie:)
    zapraszam na konkurs!:) uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale w rozlozeniu na sztuke naprawde niedrogo wychodzi, to stereotypy;)))
      sciskam, juz wzielam udzial, dzieki za info:)))

      Usuń
  18. Hmmmm...mistrzostwo świata...jak dla mnie,wygląda pieknie, ale czy smakowicie?mnie nie przekonuje,nigdy nie jadłam i tak jak krewetek jeść nie zamierzam;)
    Miłego dzionka Aguniu;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. krewetki są przepyszne, mniam mniam:)
      z krewetkami mamy same dobre wspomnienia - będąc w ciąży z małą Zo zajadałam się jak ten wariat krewetkami:)

      Usuń
    2. Hihi, Justys nie namawiam, jak napisalam, nie kazdemu bedzie smakowac;)))
      Buziaki:)

      Usuń
  19. Uwielbiam, uwielbiam...uwielbiam:)))Mniam....Drogo jest rzeczywiście w restauracjach....i to bardzo...mnie np nie stać:( Pierwszy raz jadłam kilka lat temu..były w Realu takie pakowane-zestaw kosztował 35zł chyba...gotowe do spożycia:)
    Potem trafiłąm na mrożone zestawy w Biedronce za 11zł-jeden zestaw dla jednej osoby:))))
    A rok temu kupiliśmy zestaw do samodzielnej produkcji za jakieś 80zł chyba...należało dokupić tylko to co do środka jest potrzebne czyli paluszki, ogórka, rybę:) Teraz tylko dokupujemy to co nam aktualnie brakuje...uwielbiamy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie tak samo robie:)))dokupuje brakujace rzeczy i wcale drogo nie wychodzi:)))
      Pozdrowionka:)

      Usuń
  20. ja nie jadłam i chyba bym nie polubiła, bo ryb (poza łososiem, ale surowego bym chyba nie zjadła) nie jadam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby sprobowala z pieczonym lososiem, moze by jakos przeszlo?:);) ale nie namawiam...:)

      Usuń
  21. aaaaaaaaaaaa
    Agnieszko, ale mnie tu dawno nie było:) kompletnie mi z głowy wyleciało, że Ty blogi swoje rozmnożyłaś, ehhhh. Muszę teraz nadrobić zaległości.
    Do sushi mam na razie stosunek obojętny, bo kiedyś w Sylwestra u znajomych jadłam i mi nie zasmakowało... trafiłam na tego z nadzieniem śledziowym (oj nie lubię śledzików)... no a później to mnie mąż oprzytomnił, że tam były też z innymi nadzieniami (nieśledziowymi) jak np. łosoś i że były całkiem smaczne.
    Nie dane było mi ich skosztować więc po dziś dzień nie wiem czy lubię to sushi czy nie:)
    Mua mua

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha, to witam Cie Paulinko na moim siostrzanym blogu:) Hihi, z pieczony lososiem z pewnoscia by Ci posmakowalo...
      Ze sledziem to i ja bym nie zjadla;))) buziole!:)

      Usuń
  22. Suszi uwielbiam mmmm ,ale sama nie robiłam ;)
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, ja do tej pory tez nie...;))

      Usuń
  23. Mniam, mniam... pyszna zabawa z sushi :-). Zaglądam na Twojego bloga, czytam, przyglądam się... już od kilku miesięcy. Jest bardzo sympatycznie.
    Co do pogody to służe raportem synoptyka :-)
    SYTUACJA SYNOPTYCZNA: 07/08.11.2012
    Polska wciąż pozostaje w zasięgu układów niskiego ciśnienia. W środę z północnego-zachodu na południowy-wschód kraju wędrował front atmosferyczny, przynosząc duże zachmurzenie i opady deszczu. W czwartek fronty atmosferyczne przemieszczać się będą nad północną i w drugiej części dnia nad centralną Polską. Znad Atlantyku napływać do nas będzie dość ciepłe ale wilgotne powietrze polarne morskie. Duży gradient baryczny spowoduje, że zwłaszcza w północnej części kraju, wciąż będzie wiał dość silny, południowo-zachodni wiatr.
    TEMP. MAKSYMALNE W EUROPIE 08.11.2012
    W czwartek w żadnej europejskiej stolicy temperatura nie przekroczy 20'C, w najcieplejszych Atenach będzie 19'C, w słonecznym Rzymie termometry wskażą 18'C, w deszczowej Lizbonie 17'C. Na zachodzie Europy będzie na ogół nieco powyżej 10'C, a w centrum nieco poniżej 10'C. Najniższe temperatury odnotujemy w Skandynawii i Rosji. Najzimniejszymi stolicami będą Oslo z 2'C oraz Moskwa i Sztokholm z 3'C.
    NOC 07/08.11.2012
    Noc pochmurna z tylko niewielkimi przejaśnieniami, w całym kraju popada deszcz, ale nie będą to opady zbyt intensywne. Noc będzie dość ciepła, temperatura minimalna wyniesie od 4'C na Suwalszczyźnie i Podlasiu do 7'C na Pomorzu i Mazowszu. Wiatr umiarkowany, na Pomorzu okresowo dość silny, zachodni i południowo-zachodni.
    08.11.2012 CZWARTEK
    NA POMORZU, KUJAWACH I W WIELKOPOLSCE
    Pochmurno i deszczowo przez cały dzień. Temperatura maksymalna 8:9'C. Wiatr umiarkowany okresami zwłaszcza na Pomorzu silny i porywisty, południowo-zachodni.
    NA WARMII, MAZURACH, MAZOWSZU I PODLASIU
    Zachmurzenie duże i opady deszczu z przerwami. Temperatura maksymalna 7:8'C. Wiatr umiarkowany, na Mazurach okresowo dość silny, południowo-zachodni.
    NA PODKARPACIU, LUBELSZCZYŹNIE I W MAŁOPOLSCE
    Pochmurno z przejaśnieniami, w drugiej części dnia w rejonie Kielc pokropi deszcz. Temperatura maksymalna 8:10'C. Wiatr umiarkowany, południowo-zachodni.
    NA DOLNYM I GÓRNYM ŚLĄSKU ORAZ NA ZIEMI LUBUSKIEJ
    Zachmurzenie duże, okresami umiarkowane, deszcz możliwy tylko na Ziemi Lubuskiej. Temperatura maksymalna 8:10'C. Wiatr umiarkowany, południowo-zachodni.
    CIŚNIENIE
    W ciągu najbliższej doby ciśnienie będzie powoli rosło i w czwartek w Warszawie wyniesie 1002hPa.
    BIOPOGODA 08.11.2012
    W czwartek nad większą częścią kraju panować będą niekorzystne warunki biometeo, jedynie na południu Polski biomet będzie obojętny. Temperatura odczuwalna będzie niższa do wskazywanej przez termometry, na Pomorzu nawet o 4'C i wyniesie od 4'C na Suwalszczyźnie do 8'C na południowym-zachodzie kraju.
    PROGNOZA DLA KIEROWCÓW 08.11.2012
    W nocy jak również w czwartek w ciągu dnia głównym utrudnieniem będą opady deszczu, a okresowo, zwłaszcza na północy kraju porywisty wiatr.

    pozdrawiam serdecznie,
    Dolphine

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no, no dziekuje za tak wyczerpujaca informacje;)) pozdrawiam:)

      Usuń
  24. ...mmmmmmm ale bym je schrupała :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Mmmm, za mna sushi chodzi od pewnego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ale smakowicie wygląda. Ja nie lubię surowej ryby,więc u mnie w grę by wchodziły wegetariańskie, albo z łososiem. A swoją drogą muszę pomyśleć o takim rodzinnym robieniu sushi, bo było by też przy tym trochę zabawy...
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  27. mniammmmi:) uwielbiam sushi zwłaszcza grillowane. Faktycznie w restauracjach czy sushi barach jest drogo ale samemu można zrobić mniejszym kosztem:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Jeśli chodzi o sushi to jestem dość wybredna, ale bardzo lubię to z serkiem... a tak właśnie tak sobie chodzę po blogach i mi się tu przypomniało jak zaprosiłam mojego lubego po raz pierwszy na sushi na walentynki - zamówiliśmy największy zestaw bo myślałam że mu posmakuje, ale myliłam się... no nie najadł się i wrócił głodny do domu i zrobił sobie kanapki.. heh

    OdpowiedzUsuń
  29. pięknie :) ja nie lubię sushi, ale może dlatego, że nie jadłam jeszcze takiego domowej roboty :))) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Jem od czasu do czasu, domowe robił dwukrotnie mój mąż i bardzo mi smakowało. Jaki masz ładny zestaw w granatowym kolorze!
    pozdrawiam
    marta

    OdpowiedzUsuń
  31. Jestem absolutną wielbicielką sushi :) Właśnie dzisiaj wieczorem mam po raz kolejny w planie przygotowanie własnego. Smakuje wcale nie gorzej od tego w restauracjach - i mam pewność, że wszystko jest w 100% świeże.

    OdpowiedzUsuń
  32. Sushi, wygląda wspaniale a nigdy nie jadłam :(

    OdpowiedzUsuń
  33. Świetnie wyglądają i na pewno wspaniale smakują...
    Jestem wielbicielką sushi, jak dla mnie z makrelą są
    nie do pobicia:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  34. my z mężem kochamy sushi, mój mąż kiedyś robił często sam...teraz czasu brak, ale muszę go namówić !!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  35. ja próbowałam RAZ... tyle w temacie :D

    OdpowiedzUsuń